Po zajściu w parku poszliśmy do szkoły.
***
Przed wejściem do budynku szkoły wszyscy się na niego żucili, przytulali. Czułam się trochę odepchnięta. Ale on patrzył na mnie i było ok.
-Co Ci się stało?
-Dlaczego masz złamaną rękę?
-Masz limo pod okiem?
-Kamil, WTF?? Co ty odwalasz, że cb nie było miesiąc?
Kamil tego nie ogarnął, dlatego złapał mnie za rękę i wyszedł z tłumu jak szalony. Ja tuż za nim. Pobiegliśmy do biblioteki szkolnej i tam siedzieliśmy przez następne dwie lekcje.
[...]-Co robisz w sobotę? -wtedy przypomniało mi się o koncercie.
-Jeszcze nie wiem. -nie chciałam mu mówić o tym, że idę na koncert jego ulubionego zespołu. -najprawdopodobniej będę siedziała w domu i wieczorem oglądała jakąś fajną komedię na TVN (przepraszam za chamską reklamę).
-To może pójdziesz ze mną i Dominikiem na kręgle?
-Nie umiem grać...
-Nauczę Cię!
Wtedy mnie złapał za rękę i zbliżył się. Nie wiedziałam jak mam zareagować... Czy też się odrobinę przysunąć, aby nasze warki się styknęły?
-STOP! -krzyknęłam -nie możemy się zachowywać w ten sposób. Nie uważasz, że przez TO, możemy zniszczyć naszą przyjaźń. -On nic sobe z tego nie zrobił. POCAŁOWAŁ MNIE! A ja, nie byłam temu przeciwna. Wiedział, że chciałam tego ^.^
***
Całowaliśmy sie tak już kilka minut, kiedy nagle weszła Wampir i zaczęła się na nas drzeć.
-Co to ma znaczyć? Całować się w szkole nie wolno! Co to, jakiś burdel?
Kamil przeprosił. Wampir akurat miala dobry humor dlatego pozwoliła nam wrócić na lekcje.
***
-Kamil, wogule wiesz dlaczego i kto ciebie zaatakował?
-Nie wiem. Prowadzone jest jeszcze śledztwo. Jak już się dowiem to będziesz pierwszą osobą, której o tym powiem. -zrobiło mi się miło. Potem mnie jeszcze raz pocałował i weszliśmy do klasy.
***
Na przerwie każdy się na nas gapił. Czy chodziło o to, że trzymałam Kamila za rękę? Tak. Justyna widząc to gotowała się. Była wściekła.
-Co ty do cholery robisz?
-Ja?
-Tak, ty! Przecież wiesz, ze cię kocham!
-Według Ciebie kochasz mnie, ale tak ci się tylko wydaje. Tak jak każdej dziewczynie.
-Noo, czyli Paulina nie jest dla ciebie dziewczyną. To może ty gejem jesteś. Patrz jak ona się ubiera! Zero stylu! -próbowałam nie słuchać uwag Justyny. Wtedy usłyszałam:
-I właśnie dlatego ją kocham! Nie zachowywuje się jak rozpuszczona pannica, tak jak ty!
-Nienawidzę Cie!
-Miło mi!
No i kłótnia się skończyła. Po chwili zadzwonił dzwonek na lekcje, i weszliśmy do klasy. To akurat byłalekcja geografii. Co oznaczało całą lekcje przegadaną z Kamilem.
_________
Teraz chciałabym podziękować osobom, które czytają moje wpisy. Mam nadzieję, że się trochę podoba. Chciałabym jeszcze zwrócić uwagę, że to historia, która wydarzyła się naprawdę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz