Wstałam o 10.30. Nie wiedziałam co na siebie założyć. Nagle wszedł Jackob.
-Naprawdę?
-Co naprawdę?
-Kamil?
-Jack, proszę. Daj se siana.
-Nie mogłaś kogoś lepszego sobie wybrać? Pomyśl... zniszczyłaś swoją i Justyny przyjaźń.
-Wiem, ale kocham Kamila. A Justyna powinna to zrozómieć. Ona do niego nic nie czuje...
-Na prawdę tak sądzisz?
-Tak!
-To niby dlaczego przez cały czas zrywa się z lekcji, nie uczy się na sprawdziany? Jest coś z nią nie tak!
-To jej to powiedz...
-Nie, to ty bylaś jej najlepszą kumpelą.
-Ale teraz ty jesteś jej "przyjaciółką" dlatego ty masz to zrobić!
-Robię to po to, abyś była szczęsliwa...
-Jack...
-Co??
-Kocham cię! -oczywiście to tylko braterska miłość.
-Ja ciebie też.... -prztuliłam go.
***
Weszłam do budy. Było strasznie pusto. Żadnego nauczyciela, żadnych gówniaży lepiących się do siebie... Napisałam wtedy do Kamili, gdzie mamy teraz lekcje. Okazało się, że jest apel na sali gimnastycznej. Nagle przybiegl do mnie Jackob.
-Hej. Co tak dzisiaj szybko wyszłaś z domu? (chcialabym zaznaczyć, że mieszkam z nim jakiś czas)
-Miałam się spotkać tutaj z Kamilem...
-Nie ma go, co? -zadał pytanie. Czułam w jego głosie wielkie szczęście...
-Nie ma... -no i nagle przyszedł.
-Siema ludzie. -pocałował mnie na oczach Jacka. Kamil wiedział, że on nienawidzi patrzeć jak całujemy się.
-Hej...
-Idziemy?
-Ja z tobą nigdzie nie idę... -odparł Jack, jak zwykle przeciwny temu co powie Kamil.
-Ja pierdole. Przestań! O co ci chodzi. Od samego początku jesteś dla mnie jakiś oschły... Dlaczego??
-Bo cie nie lubie. -powiedzial znudzonym głosem i wyszedł ze szkoły. Zostałam sama z Kamilem.
-Wytłumacz mi, dlaczego ty z nim mieszkasz?
-Kocham Cię! -nie wiedziłam sama jak odpowiedzieć na to pytanie...
Nagle podbiegła do nas justyna.
-Siemaa frajerzy.Gdzie Jackob?
-Wyszedł.
-No to ja was zostawiam głupki. Idę pod drzewo z Jackobem. -i miałam jej tego zazdrościć? Dzizas... Popatrzyłam się na Kamila i poszliśmy razem do sali gimnastycznej.
***
Po apelu poszłam do domu Kamila. Byłam wtedy u niego pierwszy raz.
-Jakiś film?
-Pewnie.
-Batman?
-Jeszcze się pytasz?
-Hymm. Leć zrobić popcorna, a ja poszukam płyty...
Weszlam do kuchni i ... -Kamil, gdzie jest popcorn? -jego kuchnia była wielka...
-W trzeciej szufladzie od dołu przy zmywarce... -znalazłam.
***
-Może być druga część Barmana?
-Tak... -kocham całą tylogię, ale druga część, Joker.. Ahhh .THE BEST OF BATMAN!
***
W połowie filmu Kamil spojrzał na mnie i mocniej przytulił.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz